Komary stosują różne strategie, aby uniknąć naszych dłoni

Komar egipski (Aedes aegypti)

Jest początek lata. Czas na wieczornego drinka w ogrodzie, relaksujący spacer po lesie pełnym śpiewu ptaków i szerokie otwarcie okien podczas ciepłych nocy.

Bzzzz…

Spokojny nastrój natychmiast znika, gdy słyszymy komara przelatującego obok naszego ucha.

Z moich obserwacji wynika, że największą szansę na zabicie komara mamy wtedy, gdy już na nas wyląduje. Choć nie zawsze się udaje zdążyć zanim nas “ugryzie “*.

Dlaczego tak trudno jest złapać komary, gdy latają?

Niedawno naukowcy z Holandii i Niemiec postanowili odpowiedzieć na to pytanie, wykorzystując nagrania komarów wykonane w wysokiej rozdzielczości. W części eksperymentów owady latały bez przeszkód, w pozostałych były “atakowane” przez mechaniczną łapkę.

Podstawowy wniosek jaki udało się wyciągnąć na podstawie przeprowadzonych obserwacji jest taki, że trudno złapać latające komary, głównie dlatego, że ich lot jest bardzo chaotyczny. Często zmieniają kurs (skręcają) i w ciągu pół sekundy mogą znaleźć się w odległości ponad 10 cm od miejsca, w którym można się było ich spodziewać na podstawie aktualnego toru lotu, jeśli leciałyby prosto. Komary latają tak nawet wtedy, gdy nic nie próbuje w nie uderzyć.

Ta podstawowa taktyka rożni się jednak nieco, i może być w różny sposób dostosowywana do warunków zewnętrznych, u różnych gatunków komarów.

Naukowcy badali dwa gatunki: Anopheles coluzzii, afrykański gatunek widliszka, który jest aktywny w nocy; oraz komara egipskiego (Aedes aegypti), gatunek występujący w wielu ciepłych regionach świata i polujący w ciągu dnia.

Komary widliszki, oprócz nieregularnego lotu, stosują również aktywne manewry ucieczki, aby uniknąć zderzenia z łapką, zwłaszcza gdy jest trochę światła. Jednak, owady te najskuteczniej unikały zderzeń w ciemności. Niektóre z tych uników mogły być wspomagane przez przepływ powietrza wywołany przez poruszającą się łapkę. Choć nie wiadomo, czy komary były po prostu porywane prądem powietrza, czy traktowały go jako sygnał zbliżającego zagrożenia i aktywnie na niego reagowały. Tak czy inaczej, najważniejszą strategią unikania niebezpieczeństwa w ciemności wydaje się być zwiększenie prędkości lotu. To dodaje dodatkową nieprzewidywalność do, i tak już chaotycznego, lotu.

Komary egipskie, mimo że rzadziej zmieniają kierunek lotu, znacznie lepiej radzą sobie z unikaniem łapki. Spowodowane jest to głównie ich większą prędkością, a co za tym idzie – większą nieprzewidywalnością lotu. Co zaskakujące, komary te, mimo tego, że są aktywne w dzień, w mniejszym stopniu, niż widliszki, polegają na aktywnych manewrach ucieczki. Jednak i one wykorzystują do pewnego stopnia sygnały wizualne i/lub ruch powietrza, aby uniknąć zderzenia z łapką. Im więcej światła, tym częściej komary te stosowały szybkie uniki, gdy łapka była w ruchu (niestety, komary te nie latają w ciemności i nie można ich porównać z widliszkami w takich warunkach).

Strategie unikania ataków, zaobserwowane u obu gatunków komarów wyraźnie się różnią między sobą, jednak na razie nie udało się wyjaśnić, dlaczego tak jest.

Podsumowując, może łatwiej by było ignorować komary (w krajach, w których nie roznoszą chorób) niż próbować je “pacnąć”?


* Komary tak naprawdę nie gryzą. Używają swoich podobnych do igieł narządów gębowych do nakłucia skóry ofiary. Tylko dojrzałe samice piją krew. Potrzebują jej do rozwoju jaj. Samce żywią się nektarem i innymi źródłami cukru. Samice również mogą pić nektar, aby przeżyć (na przykład, gdy są jeszcze niedojrzałe płciowo).


You can find the English version of this post here.


Zdjęcie: Muhammad Mahdi Karim – Praca własna, GFDL 1.2, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=9556152

Leave a Reply

Your email address will not be published.