Tag Archives: Procesy poznawcze

Czy wiesz, że sójki dają się nabrać na magiczne sztuczki i nie zawsze im się to podoba?

Sójka zwyczajna

Jakiś czas temu po Internecie krążył filmik z orangutanem żywiołowo reagującym na sztuczkę ze znikającym owocem.

Pokazywane zwierzętom magicznych sztuczek nie służy tylko do zbierania polubień na YouTube, ale może też pomóc w zrozumieniu procesów poznawczych zwierząt i ich postrzeganiu świata.

Niedawno naukowcy zbadali, jak sójki (Garrulus glandarius) reagują na magiczne sztuczki i niespełnione oczekiwania. Ptaki te należą do krukowatych, grupy ptaków znanej z wysoko rozwiniętych zdolności poznawczych i inteligencji. Niektóre z nich nawet same stosują sztuczki – gdy wiedzą, że są obserwowane, zachowują się tak, jakby chowały jedzenie w wielu miejscach, ale tak naprawdę robią to tylko w niektórych, sprytnie manipulując jedzenie dziobem.

Tym razem naukowcy pokazali sójkom sztuczkę, w której udawali, że wkładają smakołyk do jednego z dwóch plastikowych kubeczków, ale tak naprawdę chowali smakołyk w dłoni, tak jak zrobiłby to magik próbujący nabrać ludzi. Następnie obracali oba kubeczki do góry dnem, a ptak mógł je podnieść, by dostać smakołyk. Sztuczka polegała na tym, że wcześniej naukowcy włożyli już do wybranego kubeczka smakołyk – albo tego samego rodzaju, który pokazali sójce, albo inny. Jeśli włożyli inny smakołyk, mógł on być bardziej albo mniej pożądany przez daną sójkę niż ten pokazany.

Sztuczka z „zamianą” jedzenia. Schemat z oryginalnego artykułu.

Sójki podnosiły kubeczek, do którego naukowiec „wkładał” jedzenie, ale reagowały inaczej w zależności od tego, czego się spodziewały i co znalazły. Jeśli ptak znalazł ten sam smakołyk, który „widział”, że był umieszczany w kubeczku, to go po prostu szybko zjadały, niezależnie od tego czy był to jego ulubiony smakołyk, czy nie. Jeśli jednak ptak znalazł pod kubeczkiem lepszy smakołyk od tego, który „chował” człowiek, zjedzenie go zajmowało trochę więcej czasu i czasem ptak zaglądał do kubka, jakby chciał sprawdzić, gdzie znajduje się oczekiwane jedzenie. Jednak najbardziej dramatyczną reakcję wywoływała sytuacja, w której ptak spodziewał się ulubionego smakołyku, a znajdował gorszy. Wówczas często sprawdzał kubeczek jeszcze raz, zaglądał pod drugi, a w około połowie przypadków w ogóle nie zjadał pokarmu (nawet jeśli normalnie zjadał ten smakołyk, gdy się go spodziewał).

Silna reakcja na przykrą niespodziankę, podobna jest do reakcji emocjonalnej ludzi, gdy coś stracą. Nikt nie lubi, jeśli mu się coś obieca, a potem tego nie daje. I tak jak u ludzi, te sójki, które były bardziej dominujące okazywały silniejsze niezadowolenie – częściej odrzucały jedzenie, które było gorsze niż się spodziewały.

Jestem ciekawe, czego jeszcze w przyszłości nauczą nas o zwierzętach doświadczenia z użyciem magicznych sztuczek.


Jeśli chcesz zobaczyć nagranie z tego doświadczenia, kliknij tutaj.


You can find the English version of this post here.


Zdjęcie sójki: Steffi Wacker from Pexels.

Czy wiesz, że mątwy wykazują samokontrolę?

Mątwa zwyczajna (Sepia officinalis)

Podczas pracy w laboratorium ekolog behawioralny dr. Alex Schnell zauważyła dziwne zachowanie Franklina, jednej z mątw. Rano, kiedy Alex wchodziła do laboratorium, aby rozpocząć eksperymenty, Franklin wytryskiwała na nią wodę. Jednak wieczorem, kiedy Alex przychodziła, aby nakarmić mątwy, Franklin nie „atakował” jej. Alex zacząła się zastanawiać, czy to zachowanie jest oznaką prostego skojarzenia poranków z eksperymentami, których zwierzę nie lubi, a wieczorów z posiłkami. A może chodziło o coś więcej: samokontrolę i odporność na pokusę zmoczenia naukowca wieczorem.

Franklin zainspirował Alex Schnell i jej współpracowników do sprawdzenia, czy mątwy mogą wykazywać samokontrolę.

Test cukierka dla dzieci

U dzieci samokontrolę (zdolność do opóźniania gratyfikacji) można zbadać za pomocą tzw. testu cukierka (po angielsku: marshmallow test). Dziecko siedzi w pokoju tylko ze stołem i krzesłem. Przed nim eksperymentator stawia cukierek (lub inny smakołyk) i mówi, że dziecko może go od razu zjeść lub poczekać jakiś czas, gdy dorosły opuści pokój. Jeśli zaczekają, aż eksperymentator wróci, dostaną jeszcze jeden smakołyk. W pierwotnym teście dzieci czekały średnio 3 minuty zanim zjadły przysmak, ale samokontrola wzrasta wraz z wiekiem.

… i dla mątw

Chociaż nie można tak po prostu powiedzieć mątwie, żeby czekała, naukowiecy opracowali eksperyment, dzięki któremu przetestowali samokontrolę u tych zwierząt. Po pierwsze*, nauczyli sześć mątw, że jedna komora w ich akwarium dostarcza bezpośrednio mniej smaczny pokarm, podczas gdy druga komora otwiera się dopiero z opóźnieniem, ale zawiera ich ulubione jedzenie. Obie komory były przezroczyste, więc mątwy widziały jedzenie. Ponadto, gdy zwierzę jadło z jednej komory, druga była opróżniana z pokarmu.

Gdy mątwa zdawała się zrozumieć zasady, rozpoczął się prawdziwy test. Obie komory umieszczono w akwarium, a zwierzę umieszczono w równej odległości od nich. Opóźnienie w otwarciu komory z ulubionym jedzeniem zwiększano między eksperymentami, przez co niektóre zwierzęta po pewnym czasie poddawałyły się i po prostu jadły mniej smaczny pokarm. Wszystkie mątwy były skłonne czekać co najmniej 40 sekund na swój ulubiony pokarm. Jednak wiele z nich czekało ponad minutę, a nawet dwie – prawie tyle co małe dzieci.

Co ciekawe, podobnie jak dzieci, szympansy, psy i papugi, niektóre mątwy zdawały się próbować odwracać swoją uwagę od pokusy bezpośredniej nagrody, odwracając się od komory z bezpośrednio dostępnym pokarmem.

Po co czekać?

Wysoki stopień samokontroli wykazano np. u szympansów, krukowatych i papug. Zwykle tłumaczono to długim i wysoce społecznym trybem życia tych zwierzęcia, oraz umiejętnością posługiwania się narzędziami. W końcu, aby utrzymać zdrowe więzi społeczne czasami lepiej jest pozwolić innym jeść i opóźnić własną satysfakcję. Użycie narzędzia wymaga również czekania na złożenie wszystkich komponentów, zanim będzie można ich użyć.

Mątwy żyją jednak zaledwie dwa lata, nie są zbyt towarzyskie i nie używą narzędzi – co więc tłumaczyłoby ich samokontrolę? Dr Schnell spekuluje, że poprawia ona skuteczność żerowania tych zwierząt. Mątwy często leżą nieruchomo, zakamuflowane, na dnie morza. Czekanie, aż ofiara zbliży się dostatecznie blisko, nie tylko zwiększa ich skuteczność w ataku, ale także zmniejsza szanse, że zostaną zauważone przez drapieżniki.


Przez długi czas myślano, że tylko ludzie posiadają samokontrolę, ale na pewno tak nie jest. Wydaje się raczej, że jest ona szeroko rozpowszechniona w królestwie zwierząt.


* Tutaj wyjaśniłam tylko sedno eksperymentu. Cały eksperyment był bardziej złożony i jego pełny opis można znaleźć w oryginalnej pracy.


You can find the English version of this post here.


 Zdjęcie: Jarek Tuszyński / CC-BY-SA-3.0 & GDFL, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7798599

Czy wiesz, że trzmiele potrafią znaleźć wydajne sposoby by piłka znalazła się u celu?

Czy przyglądałeś się kiedyś trzmielowi zbierającemu nektar z kwiatów? Właściwie nie wydaje się to trudnym zadaniem, wymagającym wyszukanych procesów poznawczych.

Jednak trzmiele mają niesamowitą zdolność uczenia się. Nie tylko uczą się, gdzie znaleźć dające nektar kwiaty, ale także jak wykonywać wymyślone przez człowieka sztuczki, które wymagają zachowań niespotykanych w naturze. Nauczyły się na przykład ciągnąć sznurek, przeciągać na bok przykrywki i obracać dyski, by dostać się do nagrody (słodkiej wody).

Niedawno jednak naukowcy (i trzmiele) posunęli się o krok dalej. Naukowcy na różne sposoby zademonstrowali, że piłka u celu (narysowanym na platformie eksperymentalnej kółku) prowadzi do nagrody. Trzmiele szybko nauczyły się przeciągać piłkę do celu, i to w bardziej wydajny sposób niż pokazany w demonstracji.

Zarys doświadczenia

Nauczyciele

Najpierw naukowcy wytrenowali trzmiele, by przesuwały drewnianą, większa od nich, piłkę do celu – demonstratorem był sztuczny owad (na patyku trzymanym przez eksperymentatora) popychający piłkę. Trzmiele załapały o co chodzi, ale wolały ciągnąć piłkę, cofając się z nią, niż ją popychać. Te trzmiele były demonstratorami w nowym doświadczeniu.

Uczniowie

W głównym eksperymencie inne trzmiele zostały podzielone na trzy grupy. Każdy owad z pierwszej grupy mógł obserwować innego trzmiela przeciągającego jedną z trzech dostępnych piłek do celu i razem z nim dostawał nagrodę – kroplę słodkiej wody. Owady z drugiej grupy widziały piłkę, która „sama” przesuwała się do celu (za pomocą kierowanego przez badacza magnesu znajdującego się pod platformą). Gdy piłeczka dotarła do celu, owad dostawał nagrodę. Owady w trzeciej grupie znajdowały piłeczkę już u celu, z nagrodą obok. Każdą z demonstracji/prób przeprowadzono tylko trzy razy.

Następnie trzmiele zostały przetestowane bez demonstracji i dostały nagrodę, tylko jeśli same przyprowadziły piłeczkę do celu. Praktycznie wszystkie trzmiele, które miały wcześniej żywego demonstratora, pomyślnie przeciągnęły piłeczkę do celu i zrobiły to najszybciej. Te, który widziały piłeczkę przesuwającą się samodzielnie, rozwiązały około 8 z 10 prób i zajęło im to więcej czasu. Za to te trzmiele, które wcześniej znalazły nagrodę, odniosły sukces tylko średnio w 3 lub 4 z 10 prób i trwało to najdłużej.

Uczeń staje się mistrzem

Co ciekawe, trzmiele nie kopiowały po prostu tego, co wcześniej zaobserwowały. Trzmiel-demonstrator i naukowiec z magnesem zawsze przesuwali do celu najdalej znajdującą się piłkę. Trzmiele-uczniowie najczęściej przesuwali tą, która znajdowała się najbliżej celu, nawet jeśli miała inny kolor niż ta w demonstracji. I nie chodzi o to, że najbliższa piłka przez przypadek dostawała się do celu, bo trzmiele zwykle ciągnęły piłkę, same znajdując się pomiędzy piłką a celem.

Podsumowując:

Po pierwsze: trzmiele nauczyły się szybko nowego dla siebie zadania, wymagającego użycia narzędzia-piłki i zachowania, które ma niewiele wspólnego z normalnym żerowaniem trzmieli.

Po drugie: nie kopiowały ślepo zaobserwowanego wcześniej zachowania, ale wykorzystały bardziej wydajny sposób – ciągnęły najbliższą celu piłkę.

Takie nietypowe doświadczenia pokazują, jak wielką zdolność uczenia się i elastyczność w rozwiązywaniu problemów mają te pospolite owady.


You can find the English version of this post here.

Czy wiesz, że delfiny potrafią ocenić swoją niewiedzę?

Gdy byłam młodsza, czasami oglądałam w telewizji „Milionerów”.  Pewnie oglądałeś ten program albo inny, w którym uczestnik musi wybrać jedną z odpowiedzi na pytanie. Gdy wybierze dobrą odpowiedź – może grać dalej o większą nagrodę, gdy złą – większość lub wszystko, co do tej pory wygrał, przepada. Ale jest jeszcze trzecia opcja – uczestnik może zdecydować, że nie wybierze żadnej z odpowiedzi, tylko zakończy grę i weźmie ze sobą to, co do tej pory wygrał. Oczywiście ostatnia opcja ma sens jedynie w przypadku, gdy uczestnik nie zna odpowiedzi na pytanie.

Wiele zwierząt zostało przebadanych w testach podobnych do „Milionerów” i – tak jak ludzie – częściej wybierały opcję uchylenia się od „odpowiedzi”, gdy zadanie było zbyt trudne.

W jednym z doświadczeń naukowcy wytrenowali delfina butlonosa, żeby naciskał lewy przycisk, gdy usłyszy wysoki dźwięk (2100 Hz), a prawy, gdy usłyszy niższy dźwięk (między 1200 a 2099 Hz). Na początku wybór był łatwy – dźwięk był zdecydowanie niski lub wysoki – ale z czasem coraz trudniejszy – niskie dźwięki zbliżały się do frekwencji wysokiego  (do 2099 Hz). Gdy delfin nacisnął odpowiedni przycisk, dostawał nagrodę (pochwałę i rybę). Jednak gdy wybrał źle, nic nie dostawał i musiał przez jakiś czas czekać na nowy dźwięk i następną szansę.

Następnie dodano nowy przycisk pośrodku. Gdy delfin go nacisnął, nie dostawał nagrody, ale po krótkim opóźnieniu zaczynała się nowa, łatwa próba. Jednak gdy delfin wybierał tą opcję zbyt często, opóźnienie wzrastało.

Co zaobserwowano? Gdy wysokie i niskie dźwięki wyraźnie się od siebie różniły, delfin nie miał problemu z wyborem odpowiedniego przycisku (lewego lub prawego). Jednak, gdy wysokie i niskie dźwięki były zbliżone do siebie, okazywał przejawy niepewności – podpływał wolniej do przycisków, wahał się, który wybrać, a decyzja zajmowała mu więcej czasu. Dodatkowo częściej wybierał przycisk środkowy – czyli nie próbował od razu zdobyć nagrody, ale raczej poczekać na następną próbę.

Naukowcy, którzy przeprowadzili te badania, zrobili ten sam eksperyment na ludziach – choć tym razem nie pod wodą, ale przy komputerze. Wybory ludzi były praktycznie takie same jak te delfina. Większość ludzi powiedziała, że wybrała opcję środkową, gdy nie była pewna, czy usłyszany dźwięk był niski czy wysoki.

Choć delfiny nie mogły wytłumaczyć swoich wyborów, ich zachowanie wskazuje, że mogą podobnie oceniać swoja niewiedzę i odpowiednio na nią reagować.

Podobne doświadczenia pokazały, że także różne gatunki małp, szczury, gołębie czy nawet pszczoły miodne – jeśli mogą – to rezygnują z trudnych wyborów. Zdają się „wiedzieć, że nie wiedzą”.


Zdjęcie: Pixabay


You can find the English version of this post here.

Czy wiesz, że dzikie myszy żyjące w bliskim sąsiedztwie z ludźmi, są lepsze w rozwiązywaniu problemów?

Mysz domowa

Działalność człowieka przekształca środowisko tak bardzo, że wiele gatunków zwierząt traci miejsce do życia. Ale są też takie gatunki (choć jest ich mniejszość), które potrafią w pewnym stopniu dostosować się do nowej rzeczywistości, a nawet bardzo dobrze sobie w niej radzić. Życie w mieście to hałas, zanieczyszczenia i mniej roślinności, ale także – dodatkowe źródło jedzenia przez cały rok, w postaci resztek z naszego stołu oraz mniej naturalnych wrogów (choć dużym zagrożeniem dla ptaków są koty).

Życie w pobliżu ludzi ma wpływ na zachowanie zwierząt – na przykład wiele ptaków śpiewa w wyższych frekwencjach, by odróżnić się od hałasu ulicznego. Badania na ptakach pokazują też, że te żyjące w mieście są lepsze w rozwiązywaniu problemów. Radzenie sobie z nowymi problemami wydaje się być jedną z ważniejszych umiejętności w szybko zmieniającym się i nienaturalnym środowisku stworzonym przez człowieka.

Niedawno naukowcy pokazali, że również myszy żyjące w pobliżu ludzi są lepsze w rozwiązywaniu problemów i – przynajmniej u jednego gatunku – jest to wrodzona zdolność, będąca wynikiem ewolucji, a nie wynik doświadczenia życiowego.

Myszy z miasta a myszy ze wsi

Na potrzeby pierwszego doświadczenia naukowcy złapali myszy polne (inaczej myszarki polne) w mieście i w okolicach rolniczych. Po roku pobytu w laboratorium, gdzie wszystkie myszy były traktowane tak samo, przystąpiono do testów.

Myszy dostały różne zestawy-łamigłówki (w tym domek z LEGO – nie tylko ja wpadam na takie pomysły), które po otworzeniu – przez pociągnięcie, popchnięcie czy przesunięcie różnych elementów – dawały dostęp do jedzenia. Myszom, które były złapane w mieście, częściej udawało się rozwiązać te zagadki.

Nie było to jednak związane z tym, że myszy z okolic wiejskich bały się dziwnych przedmiotów, bo szybciej podchodziły do zestawów i – te, które nie umiały rozwiązać problemu – dłużej przy nich „majstrowały”. Miejskie i wiejskie myszy, którym udało się rozwiązać problem, potrzebowały na to tyle samo czasu.

Jak już pisałam, doświadczenie było przeprowadzone na myszach, które początek życia spędziły na wolności i jest możliwe, że wtedy rozwinęły (mniej lub bardziej) swoje zdolności rozwiązywania problemów – inaczej w warunkach miejskich, a inaczej w wiejskich.

Długotrwała koegzystencja z człowiekiem

By sprawdzić, jakie jest znaczenie długotrwałej koegzystencji z człowiekiem, ci sami naukowcy przeprowadzili badania nad innym gatunkiem myszy – myszą domową. Jest to gatunek synantropijny, czyli występuje właściwie tylko w okolicach bytowania człowieka (do tego gatunku zaliczają się też myszy laboratoryjne i różne rasy domowych pupili).

Wyodrębnia się różne podgatunki myszy domowej, które w różnym okresie związały się z działalnością człowieka: od około 12 do 4 tysięcy lat temu*. Każdy z tych podgatunków miał więc różną ilość czasu, by dostosować się w procesie ewolucji do środowiska zmienionego przez człowieka (nawet jeśli środowisko życia ludzi też się bardzo zmieniło w ciągu tysięcy lat). By zlikwidować wpływ doświadczenia życiowego poszczególnych myszy na wyniki badań, naukowcy nie badali osobników złapanych w terenie, ale ich potomków, po paru pokoleniach w laboratorium i życiu w tych samych warunkach.

Przystosowanie do życia z człowiekiem

Potomkowie dzikich myszy byli poddani tym samym testom co myszy polne w poprzednim doświadczeniu. Okazało się, że im dłużej podgatunek myszy jest związany z człowiekiem, tym większa szansa, że jego przedstawiciel rozwiąże problem. I nie ma znaczenia czas, w którym myszy różnych podgatunków podchodzą do zestawów czy poziom strachu przed nowym środowiskiem.

Ponieważ wszystkie zwierzęta całe życie przebywały w tych samych warunkach, badania te pokazują, że podgatunki myszy domowych różnią się wrodzonymi zdolnościami radzenia sobie z nowymi problemami. Czyli wygląda na to, że przebywanie w bliskości ludzi wpłynęło na ewolucję zdolności poznawczych dzikich zwierząt.


* W doświadczeniu przebadano trzy podgatunki: mysz pospolitą (Mus musculus domesticus) – związaną z człowiekiem przez około 11-13 tysięcy lat; mysz domową właściwą (Mus musculus musculus) – około 8 tysięcy lat i mysz kasztanową (Mus musculus castaneus) – pomiędzy 7600 a 3800 lat.


Zdjęcie: 4028mdk09, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11056096


The English version of this post can be found here.

Czy wiesz, że kury są mądre?

Gdy byłam dzieckiem, często jeździłam do babci na wieś. Miała ona stadko kur, które chodziły swobodnie po podwórku. Wtedy interesowałam się raczej egzotycznymi zwierzętami i nie zwracałam na kury zbytniej uwagi. A teraz żałuję, że nie przyjrzałam się ich zachowaniu bliżej, bo inteligencja i zdolności poznawcze tych ptaków są bardziej rozwinięte, niż wielu ludzi uważa.

Wnioskowanie przechodnie

Stada kur mają określoną hierarchię. Jest jedna dominująca kura, która ma pierwsza dostęp do jedzenia i może dziobać inne bez żadnych konsekwencji. Każda z podporządkowanych kur znajduje się gdzieś w hierarchii dziobania, może dziobać jedne kury, ale jest dziobana przez inne. Gdy w stadzie pojawi się nowa kura, też musi się wpasować w hierarchię. Nie znaczy to jednak, że musi z każdą kurą walczyć, by zdobyć wyższą pozycję. Kury obserwują inne walczące kury i wyciągają wnioski z wyniku walki.

Na przykład, jeśli jakaś kura widzi, że kura, która jest wyżej w hierarchii od niej została pokonana przez nową kurę, to nie powinna z nową kurą walczyć, tylko of razu się podporządkować (według logiki: jeśli nowa jest silniejsza od kury, która jest silniejsza od obserwującej, to nowa musi być silniejsza od obserwującej). Jeśli jednak nowa kura przegra z dominującą kurą, to obserwująca kura może uznać, że warto zaatakować nową, bo jest szansa wygrania. Zachowanie kur potwierdza właśnie takie rozumowanie. Jest to przykład samooceny połączonej z wnioskowaniem przechodnim, czyli zdolnością logicznego myślenia, która u ludzi pojawia się około siódmego roku życia.

Zdolności numeryczne

Nawet młode pisklęta potrafią liczyć, dodawać i odejmować (przynajmniej do pięciu). W jednym z eksperymentów badacz schował za nieprzeźroczystymi przesłonami piłki, tak by kurczaki to widziały, a potem parę razy przekładał po jednej piłce zza jednej przesłony za drugą. Gdy skończył, kurczaki potrafiły wskazać zasłonę, która skrywała więcej piłek.

Samokontrola

Kury wolą poczekać dłużej na większą nagrodę. Gdy miały do wyboru dziobnięcie zielonego guzika – co dawało dostęp do jedzenia przez 3 s z 2 s opóźnieniem i dziobnięcie czerwonego guzika – co dawało dostęp do jedzenia przez 22 sekundy z 6 s opóźnieniem, to dużo częściej wybierały tą drugą opcję (kolor guzika nie miał znaczenia). A więc kury zdają coś w rodzaju testu cukierka (test marshmallow) na samokontrolę!

Komunikacja i manipulacja

Kiedyś pisałam, że kury słuchają sikorek. Ale słuchają się też nawzajem. Potrafią również dostosować nawoływania do sytuacji, a nawet oszukiwać.

Na przykład kogut wydaje różne sygnały alarmowe zależnie od tego, czy widzi ptaka drapieżnego czy wroga naziemnego (na przykład szopa). A kury odpowiednio reagują. Koguty nawołują dłużej, jeśli same są bezpieczne pod osłoną roślinności. Wydaje się więc, że rozumieją, kiedy są niewidoczne dla drapieżników.

Często koguty nawołują, gdy znajdą pożywienie, by tym sposobem przypodobać się kurom. Robią to, używając głosu i specyficznego zachowania. Gdy jakiś kogut, który jest niżej w hierarchii (jeśli kogutów w stadzie jest więcej, to też tworzą hierarchię dziobania) znajdzie pożywienie, a bardziej dominujący kogut jest w pobliżu, to ten podporządkowany będzie tylko wykonywał ruchy, by przyciągnąć kury, zmniejszając ryzyko tego, że dominujący kogut go zauważy i przegoni. Ale jeśli dominujący kogut zajęty jest czymś innym, podporządkowany doda sygnały dźwiękowe.

Czasami kogut oszukuje i nawołuje kury, nawet jeśli nie znajdzie jedzenia. Ale te szybko się uczą, że takiego koguta nie warto słuchać.

Osobowość i jej znaczenie

Jak chyba większość przebadanych zwierząt, kury (i koguty) różnią się między sobą osobowością.

Kury mogą być bardziej lub mniej nerwowe, co wpływa na poziom stresu pisklaków. Osobowość kogutów ma znaczenie w walkach. Jeśli spotkają się dwa koguty tej samej wielkości, to najczęściej wygra (tak jak u ludzi?) ten, który zwykle (nie tylko w walce) jest bardziej śmiały, aktywny i czujny.


To tylko parę przykładów tego, do czego zdolne są kurczaki, kury i koguty. Dodatkowo ptaki te mają pojęcie czasu, pamięć epizodyczną, emocje i wiele innych cech, które często przypisywane są tylko „bardziej rozwiniętym” zwierzętom. To mądre stworzenia i nie traktujmy ich jedynie jako „maszynek” do produkcji jajek czy mięsa.

A jeśli masz okazję poobserwować kury na (w miarę) wolnym wybiegu, to skorzystaj z okazji, i jeśli chcesz – napisz do mnie, co zaobserwowałeś.


Zdjęcie: Quang Nguyen Vinh, Pexels.com

Rats in action / Szczury w akcji

This time something different.

I decided to test my rats on puzzle box solving abilities.

Together with my daughters we made puzzle “boxes” from Lego and hid treats inside (dried coconut flakes). We gave the rats one or two chances to open the box without help or demonstration. That was not enough for them to figure it out. Then we left each puzzle half open. That was enough for Tokyo to get the treat and the next time she opened the “box” herself. The last puzzle we didn’t demonstrate. She got scared by the click of the door and was done for the day. Stripe was not successful this time. Partly because she missed our demonstrations.

The whole “experiment” lasted around 15 min.


Tym razem coś innego.

Postanowiłam sprawdzić, czy moje szczury poradzą sobie z otwieraniem pudełek-łamigłówek.

Razem z córkami zbudowałyśmy takie „pudełka” z klocków Lego. Do środka włożyłyśmy suszone płatki kokosa. Najpierw dałyśmy szczurom jedną czy dwie szanse samodzielnego otwarcia skrytek. To było za mało, żeby im się udało, więc częściowo otwarłyśmy skrytki. To wystarczyło Tokio, by dostać się do jedzenia i następnym razem już sama otworzyła „pudełka”. Ostatnia skrytka nie została zademonstrowana i Tokio przy próbie otwarcia przestraszyła się stuknięcia drzwiczek. Potem już wolała wejść do mojego rękawa niż zajmować się łamigłówkami. Kresce tym razem się nie udało. Częściowo dlatego, że przegapiła nasze demonstracje.

Całe to „doświadczenie” trwało ok. 15 minut.

Czy wiesz, że kury słuchają sikorek?

Kury gołoszyjki i sikorka bogatka (w rogu)

Być może udało wam się kiedyś zaobserwować grupę wron szukających jedzenia w parku. Nagle jedna wydaje okrzyk i wszystkie odlatują.

U zwierząt żyjących w grupach często jeden członek ostrzega innych, jeśli zauważy niebezpieczeństwo. Dodatkowo zwierzęta żyjące na wolności często reagują na sygnały alarmowe innych gatunków, co pozawala im uniknąć wspólnych wrogów.

Zwierzęta domowe także potrafią ostrzegać się nawzajem o niebezpieczeństwie. Kury żyjące na wybiegu reagują czujnością i odpowiednim zachowaniem na krzyki alarmowe innych kur czy koguta.

Jednak czy potrafią rozpoznawać sygnały alarmowe dzikich ptaków? Jest to dobre pytania, ponieważ, po pierwsze – kurczaki były przez wieki selekcjonowane dla mięsa i jaj, a nie z powodu ich zdolności przetrwania. Po drugie – często człowiek chronił je przed niebezpieczeństwem. A po trzecie – przez ostatnie dekady większość kurczaków i kur niestety całe życie spędzała (i ciągle spędza) w budynkach, czyli była (i jest) zupełnie odizolowana od natury i drapieżników.

Niedawno naukowcy postanowili sprawdzić, czy młode kury reagują na alarmowe nawoływania dzikich ptaków, a dokładnie sikorek bogatek. Ptaki te mają wspólnych wrogów, na przykład myszołowy czy jastrzębie. Badacze zainstalowali głośniki na farmie kur gołoszyjek z wolnego wybiegu we Francji. Z głośników puszczali albo piosenki sikorek albo ich sygnały alarmowe.

W trakcie odtwarzania sygnałów alarmowych kury prawie cały czas były czujne, podnosiły głowy i rozglądały się dookoła. Przez połowę czasu mniej zachowywały się tak przy odtwarzaniu śpiewów sikorek.

Na razie nie wiadomo czy odpowiedź na sygnały alarmowe sikorek to zachowanie wrodzone czy wyuczone. Ale jeśli planujesz założyć hodowlę kur z wolnego wybiegu, to może warto zrobić to tam, gdzie żyją ptaki śpiewające, nawet jeśli czasami będą one podjadać jedzenie kurom.


Zdjęcia: sikorka bogatka – Petr Ganaj from Pexels.com; kury gołoszyjki – Simone Ramella from Rome, Italy – Corte Cecina, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3830746


English version of this post can be found here.

Czy wiesz, że ptaki potrafią zaplanować swoje śniadanie z wyprzedzeniem?

Modrowronka kalifornijska

Niektórzy uważają, że tylko ludzie planują przyszłość. Zachowania zwierząt, korzystne dla nich w przyszłości, na przykład ukrywanie orzechów jesienią przez wiewiórki, postrzegają jako wrodzone (instynktowne). Jednak eksperymenty pokazują, że zwierzęta potrafią planować w sytuacjach, których nigdy nie doświadczyłyby na wolności.

Przykładowo modrowronki kalifornijskie (ptaki z Ameryki Północnej spokrewnione z naszymi wronami i krukami) potrafią zaplanować swoje śniadanie z wyprzedzeniem.

Poniższy eksperyment może się wydawać dość skomplikowany, ale właśnie o to chodzi, żeby zwierzęta nie działały instynktownie, ale ruszyły głową. Ciebie też zapraszam do wczucia się w sytuację modrowronki i wyobrażenia sobie, że bierzesz udział w tym doświadczeniu.

Ptaki te były trzymane w pomieszczeniu, które mogło być przedzielone na trzy osobne części (patrz ilustracja poniżej). Środkowa część była dostępna cały czas. Codziennie rano, na zmianę, jedno z pomieszczeń zewnętrznych (kuchni) było otwierane. W kuchni 1 zawsze czekało na modrowronkę śniadanie, za to w kuchni 2 nie było nic do jedzenia. Co drugi dzień rano ptaki były więc głodne. Dopiero późnym rankiem druga kuchnia była otwierana i jedzenie było ogólnodostępne aż do wieczora.

Modrowronki są znane z tego, że chowają jedzenie na później. Jednak przez większość czasu trwania eksperymentu ptaki dostawały jedynie zmielone orzechy, których nie miały jak schować.

Szóstego dnia wieczorem, gdy ptaki przyzwyczaiły się do tej sytuacji, modrowronki dostały całe orzechy, które mogły schować w obu kuchniach (w przechowalniach – tackach na lód wypełnionych wiórami kukurydzianymi,).

Jeśli byłbyś modrowronką, to gdzie schowałbyś jedzenie?

Modrowronki schowały jedzenia głównie tam, gdzie pewnie większość ludzi by to zrobiła – w kuchni, w której rano nie było śniadania (kuchnia 2).

Ale może ptaki schowały jedzenie tylko dlatego, że uwielbiają to robić i zrobiły to w miejscu, gdzie były głodne (robią tak też inne zwierzęta) i było to jedynie instynktowne zachowanie?

By to sprawdzić naukowcy przeprowadzili drugi eksperyment. Ogólne zasady były takie same, ale tym razem obydwie kuchnie miały rano jedzenie, z tym że w jednej były zawsze mielone orzechy, a w drugiej mielona psia sucha karma (może wydaje się to dziwne, ale modrowronki ją lubią). Szóstego dnia wieczorem ptaki dostały całe orzechy i całe psie chrupki.

I co zrobiły? Schowały więcej orzechów w kuchni, gdzie rano dostawały suchą karmę, a suchą karmę schowały w „orzechowej” kuchni. W ten sposób następnego dnia miały na śniadanie wybór, niezależnie od tego, która kuchnia była otwarta.

Zatem nie tylko ludzie lubią urozmaicone śniadania i potrafią je sobie zaplanować!

Schemat pomieszczenia eksperymentalnego

Zdjęcie modrowronki: Msulis at English Wikipedia. – Transferred from en.wikipedia to Commons by Common Good using CommonsHelper., CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6658580

***

English version of this post can be found here.