Monthly Archives: June 2021

Czy wiesz, że ptaki wykorzystują pety po papierosach do walki z pasożytami?

Samiec wróbla zwyczajnego

Niedawno brałam udział w akcji sprzątania mojej wsi. Jest ona właściwie bardzo czysta i niewiele śmieci znaleźliśmy na ulicach i chodnikach. Jednak najwięcej wśród nich było petów po papierosach.

To mi przypomniało, że właśnie takie resztki wypalonych papierosów niektóre ptaki żyjące w miastach używają do wyściółki gniazd. Dlaczego to robią?

Puścić pasożyty z dymem

Badania przeprowadzone w Meksyku nad wróblami i dziwoniami ogrodowymi pokazują, że w gniazdach tych ptaków, w których było więcej resztek papierosów było mniej pasożytów. Dorosłe ptaki i pisklęta są narażone na ataki takich pasożytów jak kleszcze, roztocza czy pchły. Nie tylko wysysają one krew, ale mogą też roznosić choroby. Obniżają w ten sposób kondycje ptaków, ich sukces rozrodczy i przeżywalność.

Filtry wypalonych papierosów są przesiąknięte nikotyną, którą rośliny tytoniu produkują do walki z roślinożercami. Ona wraz z innymi substancjami toksycznymi z papierosów odstrasza albo wręcz zabija pasożyty. Więcej resztek papierosów w gnieździe zwiększa szanse na wylegnięcie się z jaj, szybkość wzrostu i szansę przeżycia pisklaków.

Papierosy na lekarstwo

Czy jednak ptaki używają petów specjalnie w celach leczniczych, czy raczej w celach izolacyjnych, a ich działanie przeciwpasożytnicze to tylko efekt uboczny? By to sprawdzić naukowcy zamienili dziwonii naturalną wyściółkę gniazda na sztuczną – bez pasożytów albo z dodatkiem żywych lub nieżywych kleszczy. Te ptaki, które dostały żywe kleszcze, dodały do gniazda więcej petów niż ptaki z innych grup. To pokazuje, że ptaki używają petów w odpowiedzi na pasożyty.

Każdy papieros ma dwa końce

Wiemy jednak, że papierosy są szkodliwe dla ludzkiego zdrowia. Zawierają nikotynę, ale też inne substancje toksyczne. Czy nie szkodzą one ptakom? Niestety, wydaje się, że tak. Ptaki, w których gnieździe jest więcej petów, mają więcej uszkodzeń w DNA, co często wiąże się z rozwojem nowotworów (choć bezpośredni związek używania petów z nowotworami u ptaków nie jest jeszcze zbadany). Uszkodzenia DNA w gniazdach z resztkami papierosów występują zarówno u pisklaków jak i u ich rodziców, szczególnie u tego z nich, który jest bardziej zaangażowany w budowę gniazda i wysiadywanie jaj.


Wszystko wskazuje więc na to, że ptaki przystosowując się do życia w miastach zaczęły wykorzystywać niektóre ludzkie odpadki do celów leczniczych. Jednak ciągle nie wiemy czy krótkotrwałe korzyści przewyższają długotrwałe koszty. Nie ma więc wymówki dla palaczy, by rzucać pety na ulicę.


Zdjęcie: JrPol, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=40108812


You can find the English version of this post here.

Did you know that birds use cigarette butts to fight parasites?

Male house sparrow

Recently I took part in a cleaning action in my village. It was actually already rather clean, and we found little rubbish on the streets and sidewalks. However, about two out of three pieces of garbage were cigarette butts. This reminded me that some birds living in cities use those remains of smoked cigarettes to line their nests. Why do they do that?

More cigarettes – less parasites

Research conducted in Mexico City on house sparrows and house finches shows that there were fewer parasites in nests that contained more cigarette material. Adult birds and chicks are vulnerable to attacks by parasites such as ticks, mites and fleas, which not only suck blood but also spread disease.  The filters of smoked cigarettes are saturated with nicotine, which tobacco plants produce to fight small herbivores. Nicotine and other toxic substances in cigarettes repel or even kill parasites. Nests with more cigarette material had better hatching success and chick growth and survival rate.

Cigarette treatment

However, do the birds use butts specifically for their medicinal purposes, or simply for insulation, and their anti-parasitic effect is just a bonus? To test this, scientists replaced the original nest lining of house finches with an artificial one – either without parasites or with added live or dead ticks. The birds that got live ticks added more cigarette butts to their nest than birds from other groups. This show that birds use cigarette butts in response to parasites as a way of self-medication.

There is no such a thing as a free cigarette

However, we know that cigarettes are harmful to human health. They contain nicotine and other toxic substances. Are they not harmful to the birds? Unfortunately, it seems they are. Birds with more cigarette material in the nest have more DNA damage, which can lead to cancer (although a direct link between cigarette use and cancer in birds was not investigated). More DNA damage occurs in both the chicks and their parents – especially the ones that spend more time building the nest or incubating the eggs.


Adding cigarette butts to nests seems to be birds’ adaptation to city life – the use of human waste for self-medication. However, we still do not know if the short-term benefits outweigh the long-term costs. Therefore, smokers have no excuse to throw their cigarette butts on the street.


Photo: JrPol, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=40108812


Polską wersję tego wpisu możesz znaleźć tutaj.

Czy wiesz, że delfiny potrafią ocenić swoją niewiedzę?

Gdy byłam młodsza, czasami oglądałam w telewizji „Milionerów”.  Pewnie oglądałeś ten program albo inny, w którym uczestnik musi wybrać jedną z odpowiedzi na pytanie. Gdy wybierze dobrą odpowiedź – może grać dalej o większą nagrodę, gdy złą – większość lub wszystko, co do tej pory wygrał, przepada. Ale jest jeszcze trzecia opcja – uczestnik może zdecydować, że nie wybierze żadnej z odpowiedzi, tylko zakończy grę i weźmie ze sobą to, co do tej pory wygrał. Oczywiście ostatnia opcja ma sens jedynie w przypadku, gdy uczestnik nie zna odpowiedzi na pytanie.

Wiele zwierząt zostało przebadanych w testach podobnych do „Milionerów” i – tak jak ludzie – częściej wybierały opcję uchylenia się od „odpowiedzi”, gdy zadanie było zbyt trudne.

W jednym z doświadczeń naukowcy wytrenowali delfina butlonosa, żeby naciskał lewy przycisk, gdy usłyszy wysoki dźwięk (2100 Hz), a prawy, gdy usłyszy niższy dźwięk (między 1200 a 2099 Hz). Na początku wybór był łatwy – dźwięk był zdecydowanie niski lub wysoki – ale z czasem coraz trudniejszy – niskie dźwięki zbliżały się do frekwencji wysokiego  (do 2099 Hz). Gdy delfin nacisnął odpowiedni przycisk, dostawał nagrodę (pochwałę i rybę). Jednak gdy wybrał źle, nic nie dostawał i musiał przez jakiś czas czekać na nowy dźwięk i następną szansę.

Następnie dodano nowy przycisk pośrodku. Gdy delfin go nacisnął, nie dostawał nagrody, ale po krótkim opóźnieniu zaczynała się nowa, łatwa próba. Jednak gdy delfin wybierał tą opcję zbyt często, opóźnienie wzrastało.

Co zaobserwowano? Gdy wysokie i niskie dźwięki wyraźnie się od siebie różniły, delfin nie miał problemu z wyborem odpowiedniego przycisku (lewego lub prawego). Jednak, gdy wysokie i niskie dźwięki były zbliżone do siebie, okazywał przejawy niepewności – podpływał wolniej do przycisków, wahał się, który wybrać, a decyzja zajmowała mu więcej czasu. Dodatkowo częściej wybierał przycisk środkowy – czyli nie próbował od razu zdobyć nagrody, ale raczej poczekać na następną próbę.

Naukowcy, którzy przeprowadzili te badania, zrobili ten sam eksperyment na ludziach – choć tym razem nie pod wodą, ale przy komputerze. Wybory ludzi były praktycznie takie same jak te delfina. Większość ludzi powiedziała, że wybrała opcję środkową, gdy nie była pewna, czy usłyszany dźwięk był niski czy wysoki.

Choć delfiny nie mogły wytłumaczyć swoich wyborów, ich zachowanie wskazuje, że mogą podobnie oceniać swoja niewiedzę i odpowiednio na nią reagować.

Podobne doświadczenia pokazały, że także różne gatunki małp, szczury, gołębie czy nawet pszczoły miodne – jeśli mogą – to rezygnują z trudnych wyborów. Zdają się „wiedzieć, że nie wiedzą”.


Zdjęcie: Pixabay


You can find the English version of this post here.

Did you know that dolphins know when they do not know?

When I was younger, I watched “Who wants to be a millionaire?” on TV sometimes. You probably know this program or one like it, in which a participant has to choose a correct answer to a question from among a couple of options. When they choose the right answer, they can continue to play for an increasing prize, but when they are wrong, they lose most or all they have won so for. But there is also a third option – the participant can decide not to choose any of the answers, but to finish the game and take with them what they won so far. Of course, the last option only makes sense if the participant doesn’t know the answer to the question.

Many animals were tested in set-ups similar to “Who wants to be a millionaire?” and like humans, they more often chose to evade “answering” when the task was too difficult.

In one experiment, scientists trained a buttlenosed dolphin to press one button when it heard a high-pitched tone (2100 Hz) and another when the tone was lower (between 1200 and 2099 Hz). At the beginning the choice was easy – the sound was definitely low or high – but with time difficulty increased (with the lower sound getting closer to the border between high and low – 2099Hz).

When the dolphin pressed the appropriate button, he got a reward (praise and a fish). However, when he chose wrong, he got nothing and had to wait a while for a new sound and another chance. Then a new button was added between the original two. When the dolphin pressed it, he didn’t get a reward, but after a short delay, a new, easy trial began. However, when the dolphin chose this option too often, the delay increased.

What did the dolphin do? Initially, when the high and low sounds clearly differed from each other, the dolphin had no problem choosing the correct button. However, when the sound was harder to determine, he often showed signs of uncertainty – he moved more slowly to the buttons, hesitated between them, and it took him more time to decide. In addition, he chose the middle button more often – that is, he did not try to win the reward right away, but rather preferred to wait for the next attempt.

The scientists who conducted this study did the same experiment on humans (not under water, but at a computer). The human choices were practically the same as those of the dolphin. Most people said they chose the middle option when they weren’t sure if the sound they heard was low or high. Although the dolphins could not explain their choices, their behavior indicates that they may similarly evaluate their uncertainty and respond accordingly.

Similar experiments have shown that different species of monkeys, rats, pigeons, or even honey bees also avoid difficult choices, if possible. They seem to “know that they do not know”.


Photo: Pixabay


Polską wersję tego wpisu możesz znaleźć tutaj.

Did you know that ants’ brains can grow or shrink depending on their role in the nest?

Indian jumping ant (Harpegnathos saltator)

Many species of ants live in colonies with fixed reproductive roles: one or more queens that lay the eggs, and many sterile workers who forage for food, care for the queen, her young offspring and the nest. In most species these roles are for life, but there’s some in which workers can assume the role of a queen.

One such species is the Indian jumping ant (Harpegnathos saltator). They live in small colonies of about 100 individuals. Colonies are started by a single queen. Most of her offspring becomes workers. When they are young, they work in the nest and their brain is relatively small. Older workers start to forage outside the nest and their brain grows – after all it is needed for spatial orientation, hunting and defence.

When the founding queen grows old, the workers fight to take over her place. The victorious ones turn into so-called gamergates. Their genes related to reproduction activate, hormonal changes occur, egg production begins, and aging slows down. Their behaviour also changes. Experiments have shown that when attacked, the gamergates do not defend themselves, but rather run away. And when they are left alone with a living prey, they do not attack it. Additionally, their brain shrinks (its size is approximately 20% smaller than that of foragers). The work of the brain requires a lot of energy, and since the gamergates are under the constant care of workers, it is better to use this energy to produce eggs than to maintain an expensive organ that is hardly used.

Recently, scientists have shown that all these changes in the gamergates are reversible. When they were separated from the nest for a few weeks and then returned to it, it appeared that they lost their reproductive status. Other ants began to police them so that they would not lay eggs. The former gamergates returned to the role of workers. They stopped producing eggs, spent most of their time outside the nest, began producing venom and started hunting and defending themselves from enemy attacks. Their brain grew back to the size of worker foragers.

Therefore, in this species the brain is very flexible. More so than the brain of bees and fruit flies.


Photo: L. Shyamal – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64046654


Polską wersję tego wpisu możesz znaleźć tutaj.

Czy wiesz, że mózg mrówek może maleć i rosnąć w zależności od roli mrówki w gnieździe?

Mrówka Harpegnathos saltator

Wiele gatunków mrówek żyje w dobrze wszystkim znanych społecznościach z ustalonymi rolami – z jedną lub kilkoma królowymi, które znoszą jaja i wieloma bezpłodnymi robotnicami, które opiekują się królową, jej potomstwem, gniazdem i zdobywają pożywienie.

Są jednak gatunki mrówek, u których robotnice mogą przejąć rolę królowej.

Jednym z takich gatunków jest indyjska skacząca mrówka Harpegnathos saltator. Mrówki te żyją w małych koloniach – po około 100 osobników. Kolonię zakłada jedna królowa. Większość jej potomstwa staje się robotnicami – za młodu pracują w gnieździe, a ich mózg jest stosunkowo niewielki. Starsze robotnice zaczynają szukać pożywienia poza gniazdem, a ich mózg rośnie – jest im potrzebny do orientacji w terenie, do polowania i do obrony.

Gdy królowa, która założyła kolonię, zestarzeje się, robotnice walczą ze sobą, by zająć jej miejsce. Te zwycięskie zmieniają się w pseudokrólowe – geny związane z rozmnażaniem aktywują się, zachodzą zmiany hormonalne, zaczyna się produkcja jaj, a starzenie się spowalnia. Ich zachowanie też się zmienia. Doświadczenia pokazały, że pseudokrólowe, gdy zostaną zaatakowane, nie bronią się, raczej uciekają. A gdy są zostawione same z żywą ofiarą, to jej nie atakują. Dodatkowo ich mózg się zmniejsza (jest około 20% mniejszy niż u robotnic pracujących poza gniazdem). Praca mózgu wymaga dużo energii, a ponieważ pseudokrólowe znajdują się pod stałą opieką robotnic, lepiej tą energię przeznaczyć na produkcję jaj niż na utrzymanie kosztownego organu, którego mało się używa.

Niedawno naukowcy pokazali, że wszystkie zmiany u pseudokrólowych są odwracalne. Kiedy pseudokrólowe zostały na parę tygodniu oddzielone od gniazda, a potem do niego zwrócone, okazało się, że utraciły status królowych. Inne mrówki zaczęły pilnować, by nie składały jaj. Byłe pseudokrólowe wróciły do roli robotnic. Przestały produkować jaja, zaczęły większość czasu spędzać poza gniazdem, atakować ofiary, bronić się przed atakami wrogów i produkować jad. Ich mózg urósł do typowych rozmiarów robotnic pracujących poza gniazdem.

U mrówek (a przynajmniej u tego gatunku) mózg jest więc bardzo plastyczny. Bardziej niż mózg owadów takich jak pszczoły miodne czy muszki owocowe.


Zdjęcie: L. Shyamal – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64046654


You can find the English version of this post here.