Monthly Archives: February 2021

Czy wiesz, że długopłetwce mają muzyczne hity sezonu?

Najprawdopodobniej słyszałeś już kiedyś śpiewającego ptaka. Ale czy słyszałeś śpiewającego wieloryba?

U niektórych gatunków wielorybów, na przykład długopłetwców oceanicznych, samce śpiewają. Robią to najprawdopodobniej z tych samych powodów co ptaki – by zwabić partnerkę lub odstraszyć konkurentów.

Ale czym jest wielorybia pieśń?

U wielopłetwca składa się ona z podstawowych dźwięków, podobnych do jęków, szczeków czy skrzypów. Kilka z takich elementów układa się w frazy, a różne frazy skomponowane są w dłuższe motywy. Kilka takich motywów tworzy pieśń. Samiec może powtarzać swoją pieśń godzinami.

Badacze przez lata nagrywali pieśni długopłetwców przypływających zimą na gody i rozród do wschodnich wybrzeży Australii i w rejony wysp na wschód od Australii, aż do środkowego Pacyfiku. W okolicach wybrzeży i różnych wysp przebywają oddzielne grupy tych wielorybów. W każdej grupie praktycznie wszystkie samce śpiewają tą samą pieśń, jednak różne grupy mogą mieć różne pieśni. Jest to przykład zwierzęcej kultury – zachowania wyuczonego od innych i specyficznego dla danej grupy.

Lokalizacja terenów rozrodczych badanych grup długopłetwców.

Jednak co wydaje mi się najciekawsze, okazuje się, że śpiewana przez daną grupę pieśń może się diametralnie zmienić z roku na rok, a do tego nowe hity przez kolejne lata wędrują do innych grup na wschód. Grupa ze wschodnich wybrzeży Australii zawsze pierwsza śpiewa nowy hit, po roku robią to najbliższe grupy trochę na wschód i wkrótce pieśń rozprzestrzenia się dalej. Gdy po paru sezonach jest ciągle śpiewana na środkowym Pacyfiku, u wybrzeży Australii mogły się już pojawić nawet kolejne dwa hity.

Schematyczna reprezentacja zmian w trendach muzycznych długopłetwców. Różne kolory nutek oznaczają różne pieśni (odcienie to zmiany na podstawie starej melodii).

Skąd się biorą nowe hity? Czasami nowa pieśń powstaje przez zmiany w starych frazach i motywach, które ostatecznie tworzą zupełnie nową aranżację. Ale czasami nowy hit nie ma nic wspólnego ze starą pieśnią. Nagrania były robione w czasie sezonu rozrodczego, wydaje się więc, że zmiany w pieśniach następują w innym okresie.

Rożne grupy żyją praktycznie oddzielnie w czasie sezonu rozrodczego i rzadko pojedyncze osobniki przepływają z jednej grupy do drugiej. Jednak w czasie migracji na lub z letnich żerowisk, albo na samych żerowiskach, różne grupy mają kontakt ze sobą i zdaje się, że to właśnie w ten sposób  pieśni znajdują nowych fanów. Wydaje się też, że te wieloryby po prostu lubią nowości – gdy usłyszą coś nowego, podłapują melodię, co połączone z ich konformizmem* powoduje, że bardzo szybko cała grupa śpiewa tą samą pieśń.

Dlaczego na południowym Pacyfiku to grupa ze wschodnich wybrzeży Australii najczęściej nadaje nowe trendy? Do końca nie wiadomo, ale jest ona największa z  badanych, dlatego może mieć największe wpływy na to, co inni słyszą. A skąd pochodzą nowe piosenki na wschodnich wybrzeżach Australii? Najprawdopodobniej z zachodnich wybrzeży – choć to jeszcze nie jest do końca zbadane. Ciekawe czy wielorybie pieśni wędrują dookoła świata, powoli się zmieniając, by po latach wrócić w stare miejsce w tak zmienionej formie, że są już nie do rozpoznania?

U ludzi zmiany trendów i hity jednego sezonu są częste. Jednak zmiany pieśni długopłetwców to jedyny przykład tak szybkich przemian kulturowych na taką skalę geograficzną w świecie zwierząt.


Nagrania piosenek i więcej informacji o wielorybich trendach muzycznych możesz znaleźć tutaj (nagrania na dole strony).


* O sikorkach konformistkach możesz przeczytać tutaj.


Zdjęcie długopłetwca: Andre Estevez z Pexels.


English version of this post can be found here.

Did you know that humpback whales have seasonal hit songs?

Most likely you have heard birds singing. But have you heard whale song?

In some whale species, for example humpbacks, male sing, probably for similar reasons why birds do, to attract females or to keep other male away.

But what is whale song?

In humpback whales it consists of basic units, like moans, whoops, groans and barks. A few of these elements in a sequence form a phrase and a couple of phrases repeated together form a theme. Different themes together form a song. A male can repeat a single song for hours.

For years, scientists have recorded the songs of humpback whales breeding along Australia’s east coast and some Pacific islands (see map below). There are several separate groups that breed in these waters. The song males sing is usually the same within a group, but may differ between groups. This is an example of animal culture – a socially learned behaviour specific to a given group.

Breeding locations of the studied groups

What I find even more interesting is that the song sung by a given group can completely change from one season to the other, and new ‘hits’ move eastwards over time to other groups. Usually, the group at the East coast of Australia sings a new hit, then the next season the neighbouring group or groups eastwards copy it and with time it reaches central Pacific. While the group in the central Pacific still sings this song a couple of years later, two more new hits may have appeared at the Australian coast.

Schematic representation of changes in the song trends in humpback whales. Notes in different colours represent different songs (different shades are new songs based on the old ones).

But where do new hits come from? They may be variations on phrases and themes of the old song that finally turn into a completely different arrangement. But sometimes the new song has nothing to do with the old song. The songs were recorded during the breading season and it seems that the song transitions happened outside it.

Different humpback groups live separately in the breeding season and males rarely move between groups. However, groups do have contact with each other when travelling to and from, and eating at, the feeding grounds close to the Antarctic. It seems that this is how songs find new fans. It seems that humpbacks just like new tunes, learn them quickly, while at the same time show conformity*. And soon the whole group sings the new hit.

Why, in the west Pacific, it is the East-Australian group that starts new trends? Possibly because it is the largest one and therefore has the highest impact on what is heard in mixed groups. But where do they get their new songs from? Likely from contacts with the group from the West Coast (although this population were not thoroughly studied). I wonder whether the songs may travel around the world, slowly transforming, to come back to the same group so much changed that they are not recognisable as the old songs any more.

While one season hits and temporary trends are common in humans, the level, scale and rate of cultural change in whale songs is unique among nonhuman animals.


You can find more information and recordings of whale song here (recordings at the bottom of the page).


* You can read about the great tit conformists and their traditions here.


Humpback whale photo: Photo Elianne Dipp from Pexels.


Polską wersję tego wpisu możesz znaleźć tutaj.

Rats in action / Szczury w akcji

This time something different.

I decided to test my rats on puzzle box solving abilities.

Together with my daughters we made puzzle “boxes” from Lego and hid treats inside (dried coconut flakes). We gave the rats one or two chances to open the box without help or demonstration. That was not enough for them to figure it out. Then we left each puzzle half open. That was enough for Tokyo to get the treat and the next time she opened the “box” herself. The last puzzle we didn’t demonstrate. She got scared by the click of the door and was done for the day. Stripe was not successful this time. Partly because she missed our demonstrations.

The whole “experiment” lasted around 15 min.


Tym razem coś innego.

Postanowiłam sprawdzić, czy moje szczury poradzą sobie z otwieraniem pudełek-łamigłówek.

Razem z córkami zbudowałyśmy takie „pudełka” z klocków Lego. Do środka włożyłyśmy suszone płatki kokosa. Najpierw dałyśmy szczurom jedną czy dwie szanse samodzielnego otwarcia skrytek. To było za mało, żeby im się udało, więc częściowo otwarłyśmy skrytki. To wystarczyło Tokio, by dostać się do jedzenia i następnym razem już sama otworzyła „pudełka”. Ostatnia skrytka nie została zademonstrowana i Tokio przy próbie otwarcia przestraszyła się stuknięcia drzwiczek. Potem już wolała wejść do mojego rękawa niż zajmować się łamigłówkami. Kresce tym razem się nie udało. Częściowo dlatego, że przegapiła nasze demonstracje.

Całe to „doświadczenie” trwało ok. 15 minut.

Czy wiesz, że kury słuchają sikorek?

Kury gołoszyjki i sikorka bogatka (w rogu)

Być może udało wam się kiedyś zaobserwować grupę wron szukających jedzenia w parku. Nagle jedna wydaje okrzyk i wszystkie odlatują.

U zwierząt żyjących w grupach często jeden członek ostrzega innych, jeśli zauważy niebezpieczeństwo. Dodatkowo zwierzęta żyjące na wolności często reagują na sygnały alarmowe innych gatunków, co pozawala im uniknąć wspólnych wrogów.

Zwierzęta domowe także potrafią ostrzegać się nawzajem o niebezpieczeństwie. Kury żyjące na wybiegu reagują czujnością i odpowiednim zachowaniem na krzyki alarmowe innych kur czy koguta.

Jednak czy potrafią rozpoznawać sygnały alarmowe dzikich ptaków? Jest to dobre pytania, ponieważ, po pierwsze – kurczaki były przez wieki selekcjonowane dla mięsa i jaj, a nie z powodu ich zdolności przetrwania. Po drugie – często człowiek chronił je przed niebezpieczeństwem. A po trzecie – przez ostatnie dekady większość kurczaków i kur niestety całe życie spędzała (i ciągle spędza) w budynkach, czyli była (i jest) zupełnie odizolowana od natury i drapieżników.

Niedawno naukowcy postanowili sprawdzić, czy młode kury reagują na alarmowe nawoływania dzikich ptaków, a dokładnie sikorek bogatek. Ptaki te mają wspólnych wrogów, na przykład myszołowy czy jastrzębie. Badacze zainstalowali głośniki na farmie kur gołoszyjek z wolnego wybiegu we Francji. Z głośników puszczali albo piosenki sikorek albo ich sygnały alarmowe.

W trakcie odtwarzania sygnałów alarmowych kury prawie cały czas były czujne, podnosiły głowy i rozglądały się dookoła. Przez połowę czasu mniej zachowywały się tak przy odtwarzaniu śpiewów sikorek.

Na razie nie wiadomo czy odpowiedź na sygnały alarmowe sikorek to zachowanie wrodzone czy wyuczone. Ale jeśli planujesz założyć hodowlę kur z wolnego wybiegu, to może warto zrobić to tam, gdzie żyją ptaki śpiewające, nawet jeśli czasami będą one podjadać jedzenie kurom.


Zdjęcia: sikorka bogatka – Petr Ganaj from Pexels.com; kury gołoszyjki – Simone Ramella from Rome, Italy – Corte Cecina, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3830746


English version of this post can be found here.

Did you know that chickens listen to great tits?

Naked Neck hens and a great tit (small insert)

Maybe you are familiar with this situation: a group of crows is searching for food in a meadow. Suddenly one of them gives an alarm call and all birds fly off.

When animals live in groups often one of the group members will warn the others when it detects danger. Additionally, wild animals often react to alarm calls of other species, especially if they have common predators.

Domesticated animals also warn members of their group about danger. Free-range chickens behave appropriately when another chicken gives an alarm call. But do they react to alarm calls of wild birds? This is a valid question since, first of all, chickens were bred for hundreds of years for their meat or egg laying rather than survival skills. Secondly, most of the time humans provided at least some protection against predators. And lastly, unfortunately, in recent decades most of the chickens lived (and still live) indoors, completely isolated from nature and any predation besides humans.

Recently scientists decided to check if chickens respond to alarm call of wild birds, and specifically great tits. These bird species are both preyed upon by for example buzzards and goshawks. Researchers installed speakers on a free-range farm of Naked Neck chickens in France and played recordings of either great tits’ alarm calls or of their songs.

For the majority of the time hearing great tit alarm calls, the chickens were vigilant – they kept an erect posture and scanned their surroundings. When great tit songs were played the chickens spent less than half of the time vigilant.

At this moment it is unclear whether the response to alarm calls is instinctive or learned. However, if you plan to open a free-range chicken farm, it may be profitable to do it somewhere where many song birds live, even if they sometimes steal some chicken food.


Photos: Great tit – Petr Ganaj from Pexels.com; Naked Neck chickens – Simone Ramella from Rome, Italy – Corte Cecina, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3830746


Polską wersję tego wpisu możesz znaleźć tutaj.

Do you know the difference between the personalities of “cat people” and “dog people”?

This time the article is about the human animal.

Many people have no problem answering the question whether they are a “cat person” or “dog person”. Some are attracted to dogs’ attachment and obedience, others to the grace and independence of cats. Sometimes it’s about other features, associations or stereotypes, or even just an inexplicable feeling.

Dogs are pack animals, while domestic cats descend from solitary animals and generally speaking dogs and cats differ in personality traits. So, one might expect that people who prefer one over the other would also differ in personalities. But if so, how?

Researchers from the USA decided to check this using an internet personality test and questionnaire. More than 4.5 thousand people from different countries filled in the Big Five Inventory* assessing five main personality traits. Afterwards they answered the question whether they identify themselves as “a dog person”, “a cat person”, “a dog and a cat person” or “neither”.

More than half of the respondents identified themselves as either a cat person or dog person. And their personality scores were indeed different. Dog people (independent of their gender) were more extroverted, agreeable, conscientious and emotionally stable, but less open to experiences (see figure below). Of course, these are only average scores and for sure there are very agreeable cat people or antagonistic dog people.

And what about the people who identify as “a dog and cat person” or as “neither”? Generally speaking, they were more similar to dog people, except that “dog and cat people” were more open to experience, and those choosing “neither” were less extroverted.

Results of personality test for men and women identifying themselves as a cat person or a dog person – for people who want to check their own results* with the averages (results from Big Five inventory that gives results in 1-5 scale; after Gosling et al. 2010)

I decided to test myself to see whether I’m closer to the average dog or cat person (looking only at women’s scores). In most categories I was much closer to dog people, in neuroticism I just in-between can and dog people, and only my introversion is closer to cat people. And this actually matches my preferences. Most of my life I would, without hesitation, have said that I’m a dog person. Dogs are so friendly, sociable and faithful. However, recently cats are becoming more attractive to me, but I’m not sure why.


* Most online tests I found use different questionnaires. I only found the Big Five Inventory here.


Photos: Cat – Japheth Mast, Dog – Daria Shevtsova, Pexels.com


Polską wersję tego wpisu możesz znaleźć tutaj.

Czy wiesz, czym różni się osobowość miłośników kotów od osobowości miłośników psów?

Tym razem o ludziach, ale ze zwierzętami w tle.

Wielu ludzi zapytanych: „Wolisz psy czy koty?” nie ma problemu z odpowiedzią. Do jednych przemawia przywiązanie czy posłuszeństwo psów, do innych gracja i niezależność kotów. Albo jeszcze inne cechy, skojarzenia, czy wręcz stereotypy o tych zwierzętach. A czasami to tylko bliżej   niesprecyzowane odczucie.

Psy to zwierzęta stadne, zaś koty domowe wywodzą się od zwierząt żyjących samotnie i – ogólnie mówiąc – psy i koty różnią się osobowością. Można by się więc spodziewać, że miłośnicy psów i kotów też różnią się od siebie. Jeśli tak, to pod jakim względem?

Badacze z USA postanowili to sprawdzić, korzystając z internetowego testu osobowości. Test na pięcioczynnikowy model osobowości (Big Five) zrobiło ponad 4,5 tysięcy osób z różnych krajów, a po teście odpowiedziało na pytanie, czy woli psy czy koty (z dodatkowymi opcjami: „żadne z nich” i „oba”*). Ponad połowa ankietowanych zadeklarowała, że jest miłośnikiem psów albo kotów.

Okazało się, że miłośnicy psów oraz miłośnicy kotów rzeczywiście różnią się od siebie osobowością (albo przynajmniej wynikami testu). Niezależnie od płci miłośnicy psów są bardziej ekstrawertyczni, ugodowi, sumienni i stali emocjonalnie, za to mniej otwarci na nowe doświadczenia (patrz ilustracja poniżej). Oczywiście to tylko średnie wyniki i na pewno znajdą się bardzo ugodowi miłośnicy kotów i otwarci na doświadczenia miłośnicy psów.

A co z tymi, którzy identyfikowali się jako miłośnicy zarówno psów, jak i kotów, albo żadnego z tych zwierząt? Ogólnie rzecz biorąc, byli bardziej podobni do miłośników psów. Tylko otwarcie na doświadczenia u osób, które kochają oba gatunki, oraz poziom ekstrawertyzmu u tych, którzy nie lubią żadnego były bliżej miłośników kotów.

Wyniki testu osobowości kobiet i mężczyzn deklarujących się jako miłośnicy psów albo kotów – dla tych, którzy chcą sprawdzić swoje wyniki ze średnią**. Test ten (44-item Big Five Inventory) daje wyniki w skali 1-5. Wykresy na podstawie Gosling et al. 2010.

Postanowiłam sprawdzić, czy moje wyniki testu na osobowość** są bliższe średniej miłośników psów czy kotów. W trzech kategoriach zdecydowanie miałam wyniki bliżej miłośników psów, w jednej dokładnie pośrodku, tylko introwersja była bliższa miłośnikom kotów.  I to by się zgadzało z moimi preferencjami. Praktycznie przez całe życie nie miałam problemu z odpowiedzią na pytanie, czy wolę psy czy koty – zdecydowanie psy – są przyjacielskie, towarzyskie i wierne. Choć ostatnio koty wydają mi się coraz bardziej atrakcyjne, ale nie do końca wiem dlaczego…


* Pytanie po angielsku brzmiało: Do you identify yourself as „a dog person”, „a cat person”, “a dog and a cat person”, “neither”?

** W badaniach użyto testu na osobowość 44-item Big Five Inventory. Nie udało mi się znaleźć jego polskiej wersji. Ja zrobiłam wersję angielską.


Zdjęcia: Kot – Japheth Mast, Pies – Daria Shevtsova, Pexels.com


English version of this postcan be found here.