Chcesz ulepszyć swoją komunikację z końmi? Używaj mowy matczynej!

Wiele osób, zwracając się do niemowląt i zwierząt domowych, używa tzw. mowy matczynej (po angielsku baby talk). Jestem pewna, że wiesz, o co mi chodzi: nawet jeśli sam jej nie używałeś, musiałeś ją słyszeć. Ten rodzaj mowy wykorzystuje szeroki zakres tonów i wysokie dźwięki. Jest powolny, prosty, a słowa często się powtarzają.

Ludzie używają baby talk, gdy zwracają się do rozmaitych zwierząt domowych i wykazano już, że psy są na nią wrażliwe. Mowa matczyna pomaga na przykład przyciągnąć ich uwagę i psy wolą wchodzić w interakcje z ludźmi, którzy jej używają.

Niedawno naukowcy wykazali, że konie również są wrażliwe na mowę matczyną.

Kiedy eksperymentatorzy używali jej podczas pielęgnacji, konie wydawały się bardziej zrelaksowane i przyjazne w porównaniu z tymi, do których zwracano się normalnie. Konie mniej się przemieszczały i patrzyły na eksperymentatora z uszami skierowanymi do przodu (co świadczy o zrelaksowaniu). W dodatku zwierzęta okazywały gesty pielęgnacyjne w stosunku do człowieka – ich górne wargi były wysunięte do przody i poruszały się, a zwierzęta nawet delikatnie skubały eksperymentatora bez grożenia czy gryzienia.

Ponadto konie reagowały poprawniej na gesty wskazujące człowieka, gdy ten używał mowy matczynej. Konie miały do wyboru dwa wiadra, a eksperymentator wskazywał ręką jedno z nich. Jeśli osoba używała normalnej mowy, konie przypadkowo wybierały jedno z wiader. Jednak, gdy eksperymentator używał baby talk, konie częściej wybierały wiadro, na które wskazywał.

Konie biorące udział w tym badaniu nigdy wcześniej nie doświadczyły mowy matczynej, więc ich reakcji nie można wyjaśnić wcześniejszymi doświadczeniami. Mowa ta może raczej naturalnie przyciągnąć ich uwagę (jak ma to miejsce u psów) lub przekazywać pozytywne intencje i emocje, na które konie są wrażliwe.

W tym eksperymencie ludzie, którzy używali mowy matczynej, także się uśmiechali (co jest w tym wypadku naturalne), a konie potrafią w pewnym stopniu odczytywać mimikę ludzkiej twarzy. Konie potrafią również rozpoznawać radosny głos, więc potrzebne są dalsze badania, aby dowiedzieć się, na co dokładnie konie reagują, gdy ludzie używają mowy matczynej – prawdopodobnie na kombinację różnych sygnałów, tak jak robią to psy.

Tak czy inaczej, następnym razem, gdy wybiorę się na jazdę konną, to będę używała baby talk zwracając się do mojego wierzchowca, nawet jeśli inni ludzie mogą początkowo patrzeć na mnie dziwnie (zanim opowiem im o powyższych badaniach).


You can find the English verions of this post here.


Zdjęcie: @Magdalena Kozielska-Reid

Leave a Reply

Your email address will not be published.